fbpx

Bartłomiej Achler

adwokat

Jestem prawnikiem branży medycznej. Zabezpieczam prawne interesy podmiotów leczniczych i przedstawicieli zawodów medycznych.
[Więcej >>>]

Skontaktuj się

Zgoda na leczenie. Jak ją odebrać?

Bartlomiej Achler27 stycznia 20204 komentarze

Zgoda na leczenie jest jednym z najważniejszych elementów w procesie obsługi pacjenta. W zasadzie można powiedzieć, że ile placówek medycznych, tyle sposobów uzyskiwania zgody na udzielanie świadczeń zdrowotnych. Od niemal całkowitego jej bagatelizowania, po skrajny formalizm wsparty wielostronicowymi formularzami, których nikt nie czyta…

Jak zatem rozsądnie podejść do tej kwestii i jak sprawić, by zgoda na leczenie nie tylko była prawnie skuteczna, ale i zabezpieczała Ciebie i Twoją placówkę w przypadku ewentualnych skarg i roszczeń pacjentów?

Zacznijmy od „Dlaczego?”

Po co w ogóle zaprzątać sobie tym głowę? Dlaczego skuteczna zgoda na leczenie jest tak ważna? Niech przemówią sądy:

Sąd Apelacyjny w Szczecinie:

Brak świadomej zgody pacjenta nadaje zachowaniu lekarza cechy czynu niedozwolonego, co uzasadnia odpowiedzialność zakładu opieki zdrowotnej za wszystkie negatywne następstwa wykonanego zabiegu – nawet wówczas, gdy był on wykonany zgodnie z zasadami sztuki medycznej.”

Sąd Najwyższy:

„pacjent wyrażając zgodę na zabieg bierze na siebie ryzyko zwykłych powikłań pooperacyjnych (…)”

I jeszcze raz Sąd Najwyższy:

„brak zgody pacjenta na określony zabieg (rodzaj zabiegów) jest dla lekarza wiążący (…) natomiast w wypadku wykonania zabiegu – delegalizuje go.”

Wadliwa zgoda na leczenie może dla Ciebie skutkować odpowiedzialnością cywilną, zawodową, a nawet karną. Zgoda pacjenta jest kluczowa dla ustalenia, że świadczenia zdrowotne zostały udzielone pacjentowi legalnie. Zgodzisz się chyba, że ostatnim, czego Ci trzeba, jest zarzut bezprawnego leczenia?

Kiedy zgoda na leczenie jest skuteczna?

W wielu placówkach proces udzielania świadczeń zaczyna się od podpisania licznych formularzy, w tym formularza zgody na udzielanie świadczeń zdrowotnych. Tymczasem zapomina się, że samo wyrażenie przez pacjenta zgody na leczenie powinno zostać poprzedzone uzyskaniem przez niego informacji o zakresie leczenia.

Polskie prawo mówi bowiem o tzw. zgodzie objaśnionej, zwanej też zgodą poinformowaną. Oznacza to, że przed podjęciem decyzji o wyrażeniu zgody na leczenie (lub o odmowie takiej zgody) pacjent powinien zostać poinformowany o:

  • swoim stanie zdrowia,
  • rozpoznaniu,
  • możliwych i proponowanych metodach diagnostycznych i leczniczych,
  • dających się przewidzieć następstwach zastosowania lub niezastosowania proponowanych metod,
  • wynikach leczenia,
  • rokowaniach.

W praktyce sądowej podkreśla się, że pacjent powinien uzyskać również informację o alternatywnych procedurach medycznych, a także o możliwości odmowy na leczenie i jej skutkach.

Co istotne, informacja, jakiej Ty lub Twój personel udzielacie pacjentowi, powinna być nie tylko możliwie najbardziej kompleksowa ale przede wszystkim przystępna. W twoim interesie leży zatem upewnienie się, że pacjent zrozumiał, co do niego mówisz.

Jak obszerna ma być informacja i kto ma jej udzielić?

Wskazałem Ci na podstawowe elementy obowiązku informacyjnego. Taka informacja powinna zawsze poprzedzać odebranie zgody na leczenie. To, jakie konkretnie informacje będziesz przekazywać pacjentowi, będzie zależało oczywiście od indywidualnego przypadku. W praktyce najwięcej trudności sprawia ustalenie, o jakich możliwych następstwach i powikłaniach, powinien wiedzieć pacjent przed wyrażeniem zgody.

Zgodzisz się chyba, że nierealne jest poinformowanie pacjenta od wszystkich możliwych następstwach i powikłaniach. Rozumieją to również sądy. I tak, w praktyce przyjmuje się, że obowiązek informacyjny obejmuje:

przewidywalne, choćby nawet występujące rzadko, ale niedające się wykluczyć, następstwa zabiegu operacyjnego, zwłaszcza gdy mają one niebezpieczny dla życia lub zdrowia charakter.

Rozsądnie do tej kwestii podszedł m.in. Sąd Apelacyjny w Lublinie:

Nie jest wymagane pouczanie i informowanie pacjenta o wszelkich w ogóle możliwych skutkach, dla danego jednak wypadku normalnie niemożliwych do przewidzenia, nietypowych i mało prawdopodobnych. Lekarz nie powinien „straszyć chorego” i roztaczać przed nim wizji niepowodzeń i negatywnych sytuacji jakie mogą (aczkolwiek nie muszą) wystąpić jako następstwa zamierzonego zabiegu.

Pamiętaj, że obowiązek udzielenia informacji ciąży na osobie udzielającej świadczenia zdrowotnego, czyli w praktyce – na lekarzu. To lekarz również (nie personel pomocniczy i nie pracownik recepcji) powinien uzyskać zgodę pacjenta na leczenie.

Kiedy możesz ograniczyć informację dla pacjenta?

„Panie doktorze, wolę nie wiedzieć.”

Pacjent może zażądać, żeby nie udzielać mu informacji o zakresie leczenia. Żądanie takie musi być jednak wyraźne. Nie możesz go domniemywać i opierać się na własnych przypuszczeniach. Pamiętaj również, że takie żądanie powinno zostać odnotowane w dokumentacji medycznej.

W wyjątkowych przypadkach, jeżeli rokowanie jest niepomyślne dla pacjenta, można ograniczyć zakres udzielanych pacjentowi informacji. Należy do tego jednak podchodzić ostrożnie i ograniczać się wyłącznie do sytuacji naprawdę wyjątkowych, gdy przemawia za tym dobro pacjenta. Na żądanie pacjenta musisz jednak udzielić pełnej informacji.

Czy zgoda na leczenie musi być pisemna?

Oczywiście zgoda na udzielanie świadczeń nie zawsze musi być pisemna. W większości przypadków może być to zgoda ustna, lub nawet tzw. zgoda dorozumiana. Jeżeli pacjent zdejmuje koszulę do badania, oczywistym jest, że wyraża na nie zgodę.

Prawo nakłada na Ciebie obowiązek uzyskania zgody na piśmie wyłącznie w przypadku świadczeń stwarzających podwyższone ryzyko dla pacjenta.

O jakie świadczenia chodzi? Generalnie wszystkie czynności lecznicze lub diagnostyczne ingerujące w organizm pacjenta powinieneś traktować jako wymagające zgody pisemnej. Zabiegi chirurgiczne, stomatologiczne, biopsja, koronarografia, kolonoskopia itd. należy zakwalifikować do kategorii świadczeń o podwyższonym ryzyku.

Zgoda na konkretne świadczenia

Zapomnij o tzw. zgodzie blankietowej. Nawet jeśli korci Cię, by wprowadzić jeden, ogólny formularz zgody na leczenie, porzuć ten pomysł jak najszybciej. Tego rodzaju praktyka to proszenie się o kłopoty.

Sądy polskie już od lat stoją na stanowisku, że zgoda pacjenta musi dotyczyć konkretnych czynności medycznych. Zawsze też musi być poprzedzona adekwatną i zrozumiałą informacją.

Z pewnością jesteś w stanie ustalić, które z wykonywanych w Twojej placówce czynności wymagają zgody pisemnej.  Przygotuj więc porządne formularze zawierające z jednej strony przystępną i wyczerpująca informację dla pacjenta, a z drugiej oświadczenie o wyrażeniu zgody na wykonanie konkretnych czynności. Taki formularz powinien czytelnie podpisać pacjent (ewentualnie jego przedstawiciel ustawowy np. rodzic). Nie zapomnij o dołączeniu podpisanych zgód do dokumentacji medycznej pacjenta.

Nawet jeżeli zajmie Ci to trochę czasu, zapewniam, że warto – korzyści wynikające z rzetelnego wykonania obowiązku informacyjnego wobec pacjenta i właściwej procedury uzyskania zgody są nie do przecenienia.

Photo by National Cancer Institute on Unsplash

The form you have selected does not exist.

Sztuka kaligrafii od zawsze była mi obca.

W szkole regularnie obrywało mi się od nauczycieli za moje nieczytelne pismo. Gdy zaś, będąc jeszcze aplikantem, w trakcie praktyk sądowych protokołowałem rozprawy (a było to jeszcze przed erą informatyzacji sądownictwa), bywało, że musiałem protokoły przepisywać ponownie, żeby sędzia był w stanie cokolwiek z nich odczytać.

Jestem więc w stanie zrozumieć lekarzy, których wpisy w dokumentacji medycznej, delikatnie mówiąc, do najbardziej czytelnych nie należą. Tyle tylko, że nieczytelna dokumentacja medyczna może być poważnym problemem dla pacjenta, pozostałych członków personelu medycznego, czy wreszcie – dla samego lekarza.

Sprzeczność z prawem i zagrożenie dla pacjentów

Pal licho, że nieczytelne wpisy w dokumentacji są naruszeniem prawa…

Wpisu w dokumentacji dokonuje się niezwłocznie po udzieleniu świadczenia zdrowotnego, w sposób czytelny i w porządku chronologicznym.

…oraz Kodeksu Etyki Lekarskiej

Lekarz musi czuwać nad prawidłowym prowadzeniem dokumentacji lekarskiej…

Gorzej, że stwarza to realne zagrożenie dla zdrowia i życia pacjenta. Choćby z własnego doświadczenia wiem, że również autor takich bazgrołów może mieć problemy z odszyfrowaniem własnego pisma. Co dopiero inni członkowie personelu medycznego?

Doświadczone pielęgniarki, pielęgniarze, czy położne są oczywiście w stanie rozpoznać charakter pisma poszczególnych lekarzy i ustalić „co autor miał na myśli”. Umówmy się jednak – nie jest to regułą. Zresztą nie chodzi przecież o to, żeby inni członkowie personelu mieli zgadywać, co właściwie lekarz wpisał np. w karcie zleceń.

Nieczytelna dokumentacja medyczna to przede wszystkim zagrożenie dla pacjenta. Nietrudno przecież w takiej sytuacji o błędne odczytanie wyników, niewykonanie zleconych badań, czy podanie leku w niewłaściwej dawce.

Problemy w procesach sądowych

Na temat czytelności wpisów w dokumentacji rozmawiałem z lekarzami niejednokrotnie. Usłyszałem kiedyś:

„Jeśli mnie sąd zapyta, przeczytam, co będę chciał…”

To niestety tak nie działa. Na gruncie czysto procesowym prawidłowe prowadzenie dokumentacji medycznej leży w interesie zarówno podmiotu leczniczego, jak i personelu medycznego. To właśnie dokumentacja  stanowi podstawowy środek dowodowy w sprawach o błędy medyczne. Gdy zaś weźmiesz pod uwagę, że postępowania sądowe ciągną się latami, może się okazać, że nie będziesz pamiętać dokładnego przebiegu leczenia. Luk w pamięci nie uzupełnisz, jeżeli nie prowadziłeś rzetelnie dokumentacji medycznej. Obrony w procesie z pewnością Ci to nie ułatwi.

Jeżeli zależy Ci na wygranej, daj sądowi szansę, żeby mógł ocenić proces leczenia. Niezależnie od tego, czy sprawa ma charakter cywilny, czy karny, biegły sądowy musi otrzymać materiał, który pozwoli mu na rzetelną weryfikację Twoich działań. Ostatnie, czego potrzebujesz to stwierdzenie w opinii biegłego:

„Z uwagi na nieczytelność dokumentacji medycznej, biegły nie jest w stanie ustalić, jakie dane medyczne doprowadziły do podjęcia przez personel medyczny pozwanego określonych decyzji klinicznych. Następstwa wykonanego zabiegu wskazują jednak na nieprawidłowy sposób postępowania, co może być uznane za działanie sprzeczne z aktualną wiedza medyczną.”

Stąd zaś już tylko krok do przegrania sprawy…

Photo by Helloquence on Unsplash

The form you have selected does not exist.

kontrola wojewody w gabinecie Tylko do 31 października 2019 roku fizjoterapeuci mogli wykonywać działalność gospodarczą bez wpisu do rejestru podmiotów wykonujących działalność leczniczą. Niejako przy okazji wpisu do rpwdl, spora grupa podjęła decyzję o kontynuowaniu prowadzonej działalności w formie podmiotu leczniczego.

Jeżeli prowadzisz swój gabinet fizjoterapii jako podmiot leczniczy, organem, który skontroluje Twoją działalność pod względem zgodności z prawem będzie wojewoda.

O tym, jak przygotować się do kontroli wojewody w Twojej placówce, możesz posłuchać również w tym odcinku podcastu „Prawo dla zdrowia”

Kontrola wojewody w gabinecie fizjoterapii

Zakres kontroli wojewody jest z jednej strony dość szeroki, ale z drugiej – standardowy. Wojewoda jako organ rejestrowy sprawdza zgodność prowadzonej przez Ciebie działalności z przepisami prawa. Oznacza to, że kontrolujący skupiać się będą na tym, czy Twoja placówka spełnia wszystkie wymogi, jakie prawo nakłada na Ciebie, jako właściciela podmiotu leczniczego.

Regulamin organizacyjny gabinetu fizjoterapii

Sprawdzony zostanie Twój regulamin organizacyjny oraz zgodność stanu faktycznego z wpisem w rejestrze. Pamiętaj, że przepisu określają minimalną treść regulaminu organizacyjnego. Kontrolujący sprawdzą, czy regulamin zawiera wszystkie niezbędne elementy.

Kontrola wojewody ustali też, czy struktura organizacyjna Twojej placówki jest zgodna z treścią regulaminu. Wojewoda sprawdzi, czy wszystkie jednostki organizacyjne w ramach Twojego podmiotu zostały ujawnione w rejestrze. Przed rozpoczęciem kontroli upewnij się również, czy rodzaj prowadzonej działalności oraz zakres udzielanych świadczeń odpowiada temu, co widnieje w rejestrze.

Ubezpieczenie OC, dokumentacja medyczna i prawa pacjenta

Oczywiście wiesz, że Twoim obowiązkiem jest posiadanie ubezpieczenia odpowiedzialności cywilnej. Kontrola wojewody w gabinecie fizjoterapii obejmuje również sprawdzenie, czy realizujesz ten obowiązek. Kontrolujący sprawdzą, czy masz ważną polisę OC oraz czy zgadza się suma ubezpieczenia.

Warto, żebyś pamiętał, że masz również obowiązek prowadzenia dokumentacji medycznej na zasadach określonych w ustawie o prawach pacjenta i Rzeczniku Praw Pacjenta. Kontrola wojewody sprawdzi, czy prawidłowo ją prowadzisz i bezpiecznie przechowujesz. Zweryfikuje, czy pierwszą kopię dokumentacji wydajesz za darmo, a opłaty za kolejne udostępnienia nie przekraczają ustawowych limitów .

Wreszcie – czy przy udostępnianiu dokumentacji medycznej nie ograniczasz praw pacjenta (np. zbyt długo ociągasz się z jej wydaniem). Skoro już jesteśmy przy prawach pacjenta, kontrolujący sprawdzą, czy udostępniasz swoim pacjentom informację o ich prawach (najczęściej robi się to w formie tzw. karty praw pacjenta).

Kontrola pomieszczeń i urządzeń gabinetu fizjoterapii

Kontrola wojewody w gabinecie fizjoterapii sprawdza zgodność prowadzonej działalności z prawem. Jednym zaś z najistotniejszych wymogów formalnoprawnych  jakie musisz spełnić, jest prowadzenie działalności w pomieszczeniach i przy wykorzystaniu urządzeń, spełniających wymogi prawa. Chodzi przede wszystkim o wymogi z rozporządzenia Ministra Zdrowia w sprawie szczegółowych wymagań, jakim powinny odpowiadać pomieszczenia i urządzenia podmiotu wykonującego działalność leczniczą.

Wojewoda raczej nie sprawdza bezpieczeństwa higieniczno sanitarnego lokalu. Od tego jest sanepid. Jeżeli jednak Twoja placówka była już kontrolowana przez inspekcję sanitarną, protokoły z kontroli warto przygotować również dla kontrolerów z urzędu wojewódzkiego.

O takich drobiazgach, jak tytuł prawny do lokalu, chyba nie muszę wspominać…

Pracownia i urządzenia RTG

Jeżeli w swoim gabinecie wykorzystujesz urządzenia RTG, również musisz posiadać niezbędną dokumentację. W szczególności chodzi tu zezwolenie na wykorzystywanie urządzeń RTG. O tym, jak je uzyskać, możesz przeczytać tutaj. Również i w tym przypadku przygotuj do wglądu protokoły ewentualnych kontroli sanepidu, decyzje inspekcji, czy dokumentację urządzeń.

Odpady medyczne w gabinecie fizjoterapii

Last but not least – odpady medyczne. Czyli przede wszystkim dokumentacja potwierdzająca prawidłowe gospodarowanie i utylizację odpadów medycznych w Twoim gabinecie. Kontrolujący będą chcieli zobaczyć m.in. umowę na odbiór odpadów medycznych, czy prowadzoną przez Ciebie ewidencję odpadów.

I to by było na tyle. To oczywiście przykładowy i najczęstszy zakres kontroli, z jakim możesz się spotkać w swojej działalności. Ogarnięcie tych tematów zazwyczaj pozwala jednak przebrnąć przez kontrolę wojewody w miarę bezboleśnie. Czego Ci oczywiście życzę 🙂

Kontrola wojewody w podmiocie leczniczym – checklista

Przygotowanie do kontroli może ułatwić Ci checklista, którą dla Ciebie przygotowałem. Możesz pobrać ją TUTAJ>> 

Powodzenia!

jak przygotować się do procesuCzy w związku z  prowadzoną działalnością zdarza Ci się toczyć spory przed sądem? Mam nadzieję, że nie, a jeżeli już – to przynajmniej niezbyt często. Gdyby jednak miała Cię spotkać ta wątpliwa przyjemność, wiedz, że od kilku dni mamy zupełnie nową rzeczywistość sądową. 7 listopada 2019 r. weszła bowiem w życie tzw. reforma postępowania cywilnego.

Biznes medyczny to również działalność gospodarcza

Dla Ciebie i Twojej placówki najistotniejsze jest przywrócenie postępowania gospodarczego. Przepisy te będą stosowane m.in. w sprawach:

  • sporów pomiędzy przedsiębiorcami,
  • ze stosunku spółki,
  • z umów leasingu;
  • przeciwko osobom odpowiadającym za dług przedsiębiorcy (także posiłkowo lub solidarnie)
  • z zakresu prawa upadłościowego i restrukturyzacyjnego
  • z umów o roboty budowlane i umów związanych z procesem budowlanym.

To oczywiście nie wszystkie przypadki, ale to one mogą pojawić się najczęściej w przypadku Twojej działalności. Jeżeli więc będziesz prowadził spór z kontrahentem (np. w sprawach umów o świadczenia zdrowotne), dostawcą (np. wyrobów medycznych), leasingodawcą sprzętu medycznego, lub wykonawcą robót budowlanych w Twojej placówce, zawsze stosowane będą przepisy o postępowaniu gospodarczym.

Co więcej, jeżeli sąd będzie rozstrzygał Twój spór ze wspólnikiem, lub będzie orzekał o Twojej tzw. subsydiarnej odpowiedzialności za zobowiązania Twojej spółki, również będzie stosował nowe regulacje.

Dlaczego o tym piszę?  I dlaczego miałoby Cię to w ogóle obchodzić, jeżeli nie masz żadnych spraw sądowych na horyzoncie?

Jeśli chcesz pokoju, szykuj się do wojny

Si vis pacem para bellum – tą zasadą, zwłaszcza po dniu 7 listopada 2019 r., powinni kierować się wszyscy przedsiębiorcy, również w sektorze ochrony zdrowia. Im dłużej prowadzisz działalność, tym większe ryzyko, że, chcąc, czy nie chcąc, wylądujesz w sądzie – czy to dochodząc własnych praw, czy też broniąc się przed bezpodstawnymi. (jakżeby inaczej) roszczeniami.

Podpisujesz przecież mnóstwo umów. Nawet, jeżeli nie zdajesz sobie z tego sprawy.

Do sądu lepiej iść dobrze przygotowanym? Tym bardziej, że Całą argumentację, twierdzenia i dowody, musisz zgłosić już na początku procesu – czyli w pozwie lub odpowiedzi na pozew.

Nowe postępowanie cywilne, a postępowanie gospodarcze w szczególności, jest bardzo sformalizowane. Przedsiębiorcom trudno będzie się w nim poruszać bez wsparcia adwokata lub radcy prawnego. Jest jednak coś, co możesz zrobić sam, żeby zwiększyć swoje szanse w ewentualnym procesie.

Jak przygotować się do sprawy sądowej prowadząc podmiot leczniczy?

Przede wszystkim zadbaj do dokumentację. To właśnie dokumenty (nie tylko papierowe) będą stanowiły główny materiał dowodowy. Ważna będzie zatem przede wszystkim treść zawartych umów, dokumentacja potwierdzająca ich realizację (m.in. protokoły, notatki, noty księgowe), korespondencja (w tym mailowa) itd.

Świadków sąd będzie przesłuchiwał tylko w wyjątkowych przypadkach. Wszystkie istotne dla realizacji danego kontraktu czynności, warto więc dobrze udokumentować. Może się zdarzyć bowiem, że sąd nie będzie chciał przesłuchiwać Twoich świadków, choćby nie wiem ile mieli do powiedzenia.

Umowa dowodowa w działalności leczniczej

Zawierając umowy z kontrahentami, możesz w nich zastrzec, że w przypadku procesu sąd nie będzie mógł skorzystać z określonych dowodów (tzw. umowa dowodowa).

Możesz więc ustalić, przykładowo, że przed sądem nie będą wykorzystywane żadne dokumenty ze spotkań stricte roboczych (np. posiedzeń komitetów sterujących, narad koordynacyjnych), czy choćby korespondencja sprzed zawarcia umowy… Masz tutaj dość dużą swobodę. Pamiętaj tylko, że na takie ograniczenia muszą zgodzić się obie strony.

Jak widzisz, prowadząc bieżącą działalność możesz (a w zasadzie powinieneś/powinnaś) zabezpieczyć swoje interesy na wypadek ewentualnego procesu. O formalizmach samego postępowania nie ma sensu pisać. Ty zadbaj o dowody. Resztą niech zajmie się Twój pełnomocnik

Powodzenia!

The form you have selected does not exist.

udostępnianie dokumentacji medycznejRozmawiając z właścicielami podmiotów leczniczych często słyszę, że przestrzeganie praw pacjenta traktują oni priorytetowo. Szkolą personel, opracowują procedury mające zminimalizować ryzyko naruszeń…

Gdy jednak przyjrzeć się bliżej praktyce, okazuje się, że nie jest już tak różowo. W trakcie przeprowadzanych przeze mnie audytów prawnych wychodzą różne „kwiatki”.

Jednym z najczęściej naruszanych praw pacjenta jest prawo do dokumentacji medycznej. Poniżej znajdziesz kilka wskazówek, jak uniknąć najczęstszych błędów związanych z udostępnianiem dokumentacji medycznej.

Jaka opłata za dokumentację medyczną?

Spora grupa naruszeń prawa wiąże się z pobieraniem zbyt wysokich lub w ogóle nienależnych opłat od pacjentów. Pamiętaj zatem:

  • nie pobieraj opłat za wydanie dokumentacji medycznej w oryginale;
  • pierwszą kopię dokumentacji medycznej udostępniaj bez opłat (więcej na ten temat tutaj)
  • jeżeli wydanie dokumentacji podlega opłacie – nie przekraczaj ustawowych limitów wysokości opłat (nie doliczaj więc na przykład kosztów wysyłki)

Nie można z regulacji maksymalnej wysokości opłat (…) wywodzić, że nie obejmuje ona kosztów udostępnienia np. przez przesłanie za pośrednictwem operatora pocztowego. Wyrok WSA w Warszawie, z 29.01.2018 r.

O jakich limitach mowa?

Maksymalna wysokość opłat za udostępnienie dokumentacji medycznej – stan na III kwartał 2019 r.

  • wydanie odpisu lub wyciągu – maksymalnie 9,90 PLN brutto za stronę;

  • wydanie kopii lub wydruku – maksymalnie 0,35 PLN brutto za stronę;
  • wydanie dokumentacji na elektronicznym nośniku danych – 1,98 PLN brutto

 

Wniosek o dokumentację medyczną – w jakiej formie?

O czym jeszcze powinieneś pamiętać, jeśli nie chcesz mieć na głowie Rzecznika Praw Pacjenta?

  • pacjent nie musi wskazywać celu udostępnienia dokumentacji medycznej (nieważne, czy chce sobie poczytać do poduszki, czy chce Cię pozwać – nie powinno Cię interesować);
  • nie wymagaj pisemnego wniosku o udostępnienie dokumentacji (pacjent może zażądać dokumentacji w każdej formie – ustnie, mailowo, telefonicznie, na piśmie.);
  • jeżeli pacjent chce kogoś upoważnić do dostępu do dokumentacji medycznej – nie wymagaj, aby to upoważnienie miało formę pisemną

Udzielenie upoważnienia przez złożenie oświadczenia w formie ustnej, a utrwalonego w formie pisemnej przez pracownika w odpowiedni sposób, zabezpiecza prawa pacjenta. (NSA, wyrok z 19.04.2016 r.)

Termin na udostępnienie dokumentacji medycznej

Udostępniaj dokumentację medyczną najszybciej, jak to możliwe (nie możesz z góry określić, że wydanie dokumentacji nastąpi np. w terminie 7 dni).

Indywidualne przypadki koniecznego wydłużenia terminu udostępnienia dokumentacji medycznej nie dają podstaw do wyprowadzenia odstępstwa od regulacji powszechnie obowiązującej przyznającej prawo do udostępnienia bez zbędnej zwłoki. (NSA, wyrok z 12.12.2017 r.)

Procedura udostępniania dokumentacji medycznej – nie komplikuj!

Opracowując procedury udostępniania dokumentacji medycznej, podmioty lecznicze wprowadzają pewne rozwiązania w interesie pacjenta.  Na przykład wymóg formy pisemnego wniosku o wydanie dokumentacji bywa uzasadniany tym, że pacjent ma „podkładkę”, że taki wniosek złożył. Teoretycznie więc w interesie pacjenta powinno być, że będzie miał dowód złożenia wniosku.

Tyle tylko, że pacjent wcale takiego dowodu może nie potrzebować. Chce dostać dokumentację i koniec. Każdy zbędny formalizm stanowi utrudnienie dostępu do dokumentacji medycznej.

Skutek bywa często odwrotny od zamierzonego, a konsekwencje zainteresowania Rzecznika Praw Pacjenta mogą być kosztowne…

The form you have selected does not exist.